|
Blog > Komentarze do wpisu
Wy dwie. ja jeden.
Wenflon. Dreny. Znieczulenia. Kroplówki. Skalpel. Artroskopia. Jodyna. Monitoring ekg. Przeszczep. Szwy. Krew, dużo krwi. Ból. Brak snu. Strach. Ból. Ból. Strach...
Mógłbym tak wymieniać w nieskończoność. Operacja i pobyt w szpitalu, tyle wrażeń. Nieprzespany tydzień. Już wiem jak to jest, już wiem. Kilka tych zdań w głowie utkwiło...Tych o przyszłości. Tych w stylu, że zdrowie jest najważniejsze. Tak wiem. Tylko, że ja zawsze wszystko albo nic, zawsze na 100%, zawsze do końca...zawsze. I nawet jeśli przegram... Dam wszystko, bo marzenia są najważniejsze. Wiele ich nie mam. Póki co wy dwie, ja jeden. spokojnie, czas, czas, czas, mam czas i wrócę. zawsze wracałem i byłym wyrazisty. teraz będzie jeszcze bardziej niż kiedyś. sobota, 20 listopada 2010, pandiogenes
|
|