|
Blog > Komentarze do wpisu
tak naprawde...
...to czestotliwośc umieszczania na moim blogów jakichkolwiek wpisów nie jest przydkowa. czytal ktoś całego?...kogo ja pytam. przecież i tak tu nikt nie zagląda. no, ale jeśli ktoś kiedyś tu tafi i będzie się tej osobie chciało to niech przeczyta cały od deski do deski. tak naprawde blog jest odzwierciedleniem jak sie zmienialem. może nie jak ja sie zmieniałem ale jak zmieniała sie moja głowa, co sie w niej działo i do czego to doprowadzaiło. moja głowa jest chora. nie wiem skąd to się wzięło. mam chore potrzeby, chore myśli w mojej głowie... Kiedyś dawno temu byłem dumny z tego jak moja głowa pracuje. Był w niej ład. Było w niej duzo myśli. Nigdy nie myslałem mało albo za mało. Zawsze dużo albo za dużo. Teraz... od pewnego czasu, tak naprawde nie potrafie okreslic od jakiego, marzę o tym żeby w mojej glowie była pustka. Choc na chwilę... żebym mógł odpocząc. Teraz juz wiem ze nic co jest obok nie potrafi w żaden sposób nas zabic. To my sami możemy do tego doprowadzic poprzez wykreowanie w naszej głowie rzeczywistości która nas zabije. Coraz bliżej mi do tego... Są chwile że nie umiem sie uspokoic. Może to naprawde miłosc... Ale przecież Bóg nie zsyłał by na mnie tego wszystkiego. Z drugiej strony może własnie przez to chce mnie wzmocnic, chce żebym poukladal sobie w glowie należycie, bo teraz już wiem, że ani ja, ani nikt kto będzie ze mną nie bedzię szczęsliwy... Tak chwilowo na pewno bedą momenty euforii bo przeciez tyle potrafie dawac, ale na dluższą mete nikt nie wytrzyma z moją głową... ze mną. A ja przecież chce byc szcześliwy, chce miec wspaniała, kochajaca żone i dzieci z którymi bede rozmawiał. Dużo rozmawiał... Dużo! Tak naprawde nie wiem co sie teraz wydarzy. Nie wiem co czeka mnie jutro. Staram sie przystosowac do nowej sytuacji. "Po prostu" przystosowac... Człowiek właśnie tak jest skonstruowany. Jestem człowiekiem. Chce byc wartościowym człowiekiem. ...i męczą mnie troche te dwa sumienia. jedno swoje, drugie swoje. wiem że gdy wstanę rano będe żałował patrząc sobie w oczy, dlatego narazie daje rade, bo przecież oko za oko to reguła ślepców. ciężko cokolwiek napisac po takim czasie. chcialbym skonczyc czyms optymistycznym... Hmm. Kupilem latawiec. Cały czerwony. Polubiłem ten kolor bardzo. Narazie nie wzbił sie zbytnio bo mało wiało. Czekam na wiatr... może to on wskaże droge. środa, 22 kwietnia 2009, pandiogenes
Komentarze
Gość: Martyna, 188.33.10.15*
2009/08/20 19:59:34
zainspirowałeś mnie do przeczytania całego Twojego blogu...jak tylko oczywiście znajdę chwilkę czasu bo stron jest dużo, a czasu u mnie brak.....(czas dogania nas, dogania nas cały czas.....), a tak swoją drogą,,ostatnio zastanawiałam się jakby to fajnie było wrócić do tych czasów kiedy jedynym problemem było znalezienie fajnego miejsca na domek w lesie.....nie martwiły wtedy takie sprawy jak brak pieniędzy, pracy czy fajnego auta, jednym słowem beztroska.....chciałabym kiedyś jechać do jakiegoś domku wysoko w górach-sama-bez tv, bez komórek.....ja i przyroda.....ehhh...marzenia....ale się rozpisałam, wybacz.....
Pozdrawiam Cię cieplutko P.S Jak skończę czytać to dam Ci znać. Martyna |
|
Jesteś wartościowym człowiekiem.